Spektakle – Teatr Absurdu.

1. Bogumił Antoni Kiss z bierzmowania Łukasz: Soliloquia (rozmowy z samym sobą)
Wydawnictwo MABOG Warszawa rok wydania 2025.

Po latach przygotowań, trwogą samotności okrytych, ukazuję spektakl – rozmowy z samym sobą – oparty na rozważaniach św. Augustyna. Czarowanie widzów inną sztuką, zwaną Teatrem Absurdu, przeplatane jest biograficznymi obrazami z powiewem sztucznej inteligencji. Poetycka fabuła stanowi pretekst do parodiowania zachowań i stereotypów biadolenia. Ileż tam marionetek, wrzeszczących o beznadziei ludzkiej egzystencji, nie rozumiejących Miłości Przeczystej oraz Istoty Boga… Przywdziewam więc Strój Teatralny, gdzie fantasmagoria duchów do różnych osób pełznie, z sennymi widziadłami czy fantazjami. Lecz takiego urojenia czekać długo nieraz przyjdzie, nie tylko na utrapienie bezbożników. Szczęśliwie Witkacy rozbijał tradycyjną formułę sztuki teatralnej, brnąc nieraz w stronę artystycznego buntu przeciw konwenansom.
2. Bogumił Antoni Kiss z bierzmowania Łukasz:
rYKOSZET
Wydawnictwo MABOG Warszawa rok wydania 2026.


Kto nie doświadczył kompletnie zaskakującej sytuacji, niespodziewanego splotu zdarzeń – boleśnie dotykających każdego z nas, często wzmacnianych paranoiczną głową, skrupulatnie otulanych własnymi kompleksami, trwogą, zazdrością, krzywdą, a momentami chęcią odwetu i zemsty? To ciemne chmury życia, które prędzej czy później rozchodzą się gnane wiatrem emocji, czasami przechodzą w burzę, chociaż niestety coraz częściej w niszczący kataklizm. Scenariusze są różne, bo kończy się nieraz tylko na strachu, czasami na przerażeniu i drobnych ranach, ale niekiedy również na ogromnych zniszczeniach, a nawet śmiertelnej tragedii. Jak to w życiu! Jedno jest pewne, że w przyrodzie, prędzej czy później, ale zawsze zajdzie i wzejdzie słońce. W życiu też, tylko bez pewności, czy po tej czy po drugiej stronie mroku…
Być może nigdy bym Ciebie nie poznał Bogumile, gdyby nie Twój rykoszetowy odzew na impertynencję pewnej Pani Doktor, wtedy, gdy chodziło o stan zdrowia mojej trzymiesięcznej córki. Było to na tamten czas bardzo trudne doświadczenie. Jakże po latach jestem jej za to wdzięczny!

To co dzisiaj jest przekleństwem, może objawić się jako błogosławieństwo
– i na odwrót…
lapsus sacerdos
Adam Bryk

3. Bogumił Antoni Kiss z bierzmowania Łukasz:
Fantasmagoria (Teatr Absurdu)
Wydawnictwo MABOG Warszawa rok wydania 2026.



Nadszedł wreszcie czas, aby kontynuować mój dziwaczny spektakl odgrywany aktorskim oddechem ze łzami w oczach, bo ściśniętym strachem i niemocą duszą, we własnym maciupeńkim Teatrze Absurdu – pomysłu samego Martina Juliusa Esslina – zwanym onegdaj Szyderczym, co wcale nie jest tu tylko chaosu groteską, bo w moim rozumieniu jednakowoż zakochanym będąc w Teatrze Marzeń, wartko płynącym Strumieniem Świadomości. Trudno ażeby w takich okolicznościach nie wspomnieć o Budzie Jarmarcznej stworzonej jeszcze w 1938 roku przez Tadeusz Kantora zwanej również Teatrem Wzruszeń, bo ów artysta pewnikiem chciałby żeby właśnie taki pozostał w pamięci, czy też jeszcze tajemniczejszym Teatrze Osobnym Mirona Białoszewskiego.